Witajcie :)
Dzisiejszy post mogłabym nazwać marzenia się spełniają :) Kosmetyczne, przyziemne ale jednak marzenia. Baza brązująca Chanel była moim chciejstwem od bardzo dawna. Jednak cena , dostępność trochę mnie ograniczały. Ale od grosika do grosika......... Kiedy tylko dostałam sms z Sephory o dniach vip -20% wiedziałam , że poszukam bazy w sklepach stacjonarnych. W drugiej Sephorze udało się , jedna jedyna czekała na mnie. Miałam również chęć wypróbować pomadkę Givenchy, jeden kolor trafił do koszyczka. Wracając do kasy dorzuciłam jeszcze pomadkę Max factor. Humor zdecydowanie mi się poprawił :)
SOLEIL TAN DE CHANEL
Kultowa już baza brązująca. Czytałam o niej mnóstwo opinii, były różne. Bałam się , że będą przebijać pomarańczowe tony. U mnie na szczęście takiego efektu nie widzę. Kolor ma fajny . Recenzję i zdjęcia na twarzy zamieszczę jak poużywam jej troszkę dłużej.
Ale wiem czemu ma tylu zwolenników. Moja twarz znów wygląda jak muśnięta letnim słońcem .
GIVENCHY - 25 ROSE CAPRICE 1NO1
MAX FACTOR - 730 FLUSHED FUSCHIA
Szukałam jasnych , dość uniwersalnych kolorów. Mam nadzieję , że dobrze wybrałam. Dziś chodzę już w satynowej Givenchy i jestem zachwycona. Chyba to nie będzie jedyna w moim zbiorku :)
Testy trwają, można powiedzieć , że zrobiłam sobie wcześniejszy prezent świąteczny :)
To świetne uczucie spełniać marzenia , nawet te malutkie.
Cena bazy ok 180zł, pomadka Givenchy ok 120zł, pomadka MF ok 20 zł.
A co jest Waszym marzeniem kosmetycznym?
Pozdrawiam AGA
