sobota, 20 kwietnia 2013

Błyszczyki L'occitane en provence



Witajcie :)
Błyszczyki uwielbiam. To mój codzienny element makijażu. Noszę solo jak również z konturówką i na pomadce. Lubię delikatne kolory, mogą mieć drobinki rozświetlające. Ważne aby zbytnio się nie kleiły. Wiadomo sama formuła błyszczyka nadaje już mu lepiący charakter ale można znaleźć takie które robią to delikatnie i nie od razu mamy wszystkie włosy przyklejone do ust :)

Dziś chciałam Wam polecić błyszczyki firmy L'occitane. To moje pierwsze spotkanie z tą firmą. Błyszczyki udało mi się kupić na promocji , skusiłam się więc na dwa kolory.






Pierwszy z nich to delikatny róż 02 rose fremissant. Ma w sobie bardzo delikatne drobinki , w opakowaniu widzimy kolor,  na ustach jest prawie zupełnie bezbarwny. Drugi to odcień lekko brzoskwiniowy 03 beige gracieux, w opakowaniu wydaje się być sporo ciemniejszy , jednak na ustach otrzymujemy tylko lekką brzoskwiniową poświatę, również zawiera drobinki, uwielbiam go.



 
Błyszczyki zapakowane są w małe,  plastikowe 8ml tubki . Aplikatory mają formę cienkich pędzli. Są dość wygodne w użytkowaniu.
 
 
 
 
Błyszczyki u mnie utrzymują się na ustach ok 1,5-2h. Zależnie czy dużo mówię i co jem. Dla mnie to czas wystarczający. Co bardzo ważne nie podkreślają suchych skórek, nie wchodzą w załamania. Są świetne.
 
Kolor 02 na moich ustach . Ponieważ jest bardzo jasny często dodaję konturówkę ( np Max factor 002 pink).
 


 



 
 
Kolor 03
 



 
 
Jak widać różnica prawie niewidoczna, oba kolory lubię choć częściej solo stosuję 03. Jaśniejszy 02 jest super jako nabłyszczacz na pomadki.
 
Znacie te błyszczyki? Jak Wam się podobają kolory?
 
Jeśli natraficie na nie polecam wypróbować. U mnie na stałe zagościły w kosmetyczce.
 
Pozdrawiam AGA

32 komentarze:

  1. Jaśniejszy o wiele bardziej mi się podoba, chyba dlatego, że mam fioła na punkcie takich kolorków:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię oba :) Są bardzo uniwersalne .

      Usuń
  2. kolory są tak podobne, że pewnie nie wiedziała bym który wybrać, bo ładnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolory śliczne. Piękne też na ustach się prezentują i jako taka sroka co spogląda estetycznie bardzo ładne opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda , też mi się te kwiaty na opakowaniach podobają.

      Usuń
  4. 02 bardzo mi się podoba, muszę go zmacać w sklepie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. prześliczne! uwielbiam takie delikatesy :)
    nie wiedziałam nawet, że L'Occitane ma u siebie błyszczyki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. wyglądają delikatnie i subtelnie :) szczególnie ten pierwszy

    OdpowiedzUsuń
  7. prześliczne nudziaki!! ;)
    nie wiedziałam że L'Occitane mają błyszczyki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mało o nich wiadomości na blogach. Zdecydowanie więcej jest pielęgnacji której ja akurat nie znam jeszcze.

      Usuń
  8. Zastanawiałam się nad nimi, fajnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wypróbować, często są na nie promocje i można kupić w niskich cenach.

      Usuń
  9. ojj, bardzo mi się podobają a na początku myślałam, że mi sie nie spodobają :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dobrze , że nie na odwrót :) Są całkiem ok.

      Usuń
  10. A jakie ładne opakowanie w kwiatki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Na ustach wyglądają bardzo ładnie! Ostatnio podobają mi się takie dziewczęce, delikatne kolory :) Bardzo ładny nadruk wymyśliło L'occitane!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się , nadruk śliczny. Też podoba mi się efekt jaki uzyskujemy na ustach.

      Usuń
  12. Ślicznie wyglądają te błyszczyki :)) Oba kolory cudne!

    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię taki efekt + wykończenie na ustach :) Na dodatek idealne do aplikacji bez pomocy lusterka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, nawet mojej 3 latce jak mi podkradnie to nieźle wychodzi malowanie nimi :)

      Usuń
    2. Dobre :)
      Założę się, że lubi buszować w Twoich zbiorach :))

      Usuń
    3. Oj lubi, lubi. Wszystko na "naszej" toaletce jest wspólne. Rano musi się wysmarować mąką ziemniaczaną ( akurat mam w małym słoiczku jako primer pod minerały) i błyszczykami. A jak pięknie zaciska usta dla odbicia koloru. Gorzej jak się zakradnie i czarnym eyelinerem wysmaruje pół twarzy.....

      Usuń
  14. Cudne są oba ;) I masz bardzo apetyczne usta!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. HAha bardzo dziękuję za miły komentarz, choć jedna rzecz na plus :)

      Usuń